25 stycznia 2014

Saturday, night, thoughts

Cześć Wam. ♥

Dawno tu nie pisałam, ale tak jakoś brakło chęci, czasu i motywacji, by zostać na blogu i zresztą aparat mi się popsuł jak już wspominałam. Spokojnie zostaję na blogu nie odchodzę :).
Co tam u was ? U mnie nie zbyt okej.. no ale nie ważne.  W ferie postaram się pożyczyć aparat od siostry,więc no mam nadzieję,że nowe zdjęcia pojawią się wkrótce.





 Właściwie to mam problem od czego zacząć tą notkę. Mają być przemyślenia ale nie wiem czy dam radę skleić jakoś zdania.

Cały temat krąży się wokół ludzi dlaczego ludzie potrafią coś tak łatwo powiedzieć i kogoś zranić i jeszcze nie widzieć przy tym swojego błędu. No ale cóż tak już jest niestety. Później jest tylko smutek, jest Ci przykro. Nigdzie ostatnio nie wychodziłam właściwie. Dziwnie tak ,pusto i do tego zimno. Jednak może to prawda,że ci co powinni to odejdą od ciebie a Ci,którzy są za tobą  będą i zostaną. Chyba się o tym dopiero teraz przekonuje.

Zamierzam trochę nad sobą popracować w ferie i nie tylko. Zacząć od nowa ćwiczyć i jeszcze może uda mi się zapisać na basen. Chciałabym też zapisać się na korki z matmy,bo po feriach mam pracę klasową a nie chciałabym go zawalić. Trochę popracuję nad swoim ciałem i wnętrzem, a także nad blogiem.


Dzisiaj to na tyle mam nadzieję,że przeczytacie i zostawicie jakąś opinię na dole, bo takie komentarze bardzo mnie motywują do pisania bloga i do tego by się nie poddawać tylko szukać pomysłów na jego prowadzenie i dopracowywanie go. :)


♥♥♥


Pozdrawiam

Copyright © 2014 SUSZI , Blogger