2 czerwca 2015

Ulubieńcy kosmetyczni i niekosmetyczni miesiąca maj

Hej kochani !.

Dziś chyba po raz pierwszy zagości tego typu post. Nigdy nie robiłam takich postów,bo nigdy nie miałam w sumie ulubieńców albo po prostu się na tym nie skupiałam a teraz skupiłam się co lubiłam w tym miesiącu,który w sumie się już skończył. Tak szybko zleciał mi maj !. W tym miesiącu skończyłam 19 lat. Ten miesiąc jest wyczekiwaniem na wyniki matur no i czerwiec również. 
Założyłam w maju także kanał na Youtube i nie sądziłam,że dodam tam jakikolwiek filmik ale jednak dodałam. Zachęcam do zaglądania,bo dziś chcę dodać kolejny. No ale przejdźmy do tematu posta.


Pierwszym ulubieńcem jest płyn micelarny z Garniera zachwalany przez inne youtuberki i blogerki. Rzeczywiście jest  godny uwagi,lecz ja nie widzę różnicy między tym z Biedronki z bebeauty,który jest o wiele tańszy no ale ten bardziej się opłaca bo ma aż 400 ml za około 17 zł no i fakt jest wydajny.Jednak ten z Biedronki również jest okej moim zdaniem.

Kolejnym ulubieńcem jest tonik,który był dołączony do perfumy z C-THRU z Rossmana,
jednak zapewne można go kupić normalnie na półce z kosmetykami z KOLASTYNY.
Jest bardzo okej.Nie ma w składzie raczej alkoholu no i co najważniejsze oczyszcza moją skórę 
wyśmienicie.Polecam.

Kolejną rzeczą z pielęgnacji jest żel,który kupiłam nie dawno.No i zapach ma świetny chyba jagodowy lub owoce leśne z tego co pamiętam. Kosztował około 10/11 zł w Rossmanie.

A teraz rzecz,której nigdy nie używałam i jest to krem pod oczy. Zawsze jakoś pomijałam tą część i smarowałam po prostu zwykłym kremem a teraz postanowiłam to zmienić.
Krem ma sprawić,że nasze oczy będą miały takie rozświetlone spojrzenie jakbyśmy wiecie spały nie wiadomo ile. No i głównie ma nawilżać. Kosztował chyba 16/17 zł. Nie mogę powiedzieć dużo o jego działaniu,bo nie używałam go zbyt długo ale jeśli ktoś potrzebuje nawilżenia pod oczami to polecam ten krem.

A teraz czas na zapach!.Ostatnimi czasy zaczęłam używać mgiełki z drogerii Natura za jakieś około 10 zł. Wiecie jest wiosna,nadchodzi lato i nie chcę pryskać się jakimiś cięższymi perfumami a mgiełka to idealne wyjście.Jest malinowa i pachnie super no i co najważniejsze jest delikatna w zapachu a nie jakaś mocna i drażniąca w upalne dni. ;)


Kolejna rzecz z pielęgnacji to krem z Dove zakupiony w Biedronce za jakieś 5 zł? A do tego mega pachnie i nawilża.Smaruje się nim rano i wieczorem przed zaśnięciem.Powiem,że zapach jak na krem dość długo czuć no i jest wydajny,bo kupiłam go na pewno gdzieś na początku miesiąca a nie zużyłam zapewne połowy tego kremu,a teraz stosuję go codziennie.Kremów są chyba 3 wersje z czerwonym paseczkiem,złotym tak jak ja mam i niebieskim.Ten co ja mam jest z masłem Shea i wanilią. Krem ma po prostu nawilżyć i odżywić no i oczywiście to robi.

Tym razem rzecz z kolorówki. Pierwsza rzecz to wysuszacz,który polecała glampaula na swoim blogu. Faktycznie działa i rozwiązał mój problem z długo schnącymi lakierami.Często go używałam w tym miesiącu.Kupiłam go na promocjach Rossmanowskich. A drugą rzeczą jest tusz Rimmel London Wonderfull z olejkiem organowym,który ma rozdzielać rzęsy. Świetnie to robi mimo silikonowej szczoteczki,której się obawiałam.Dała mi go siostra,bo właśnie mówiła,że nie umiala sobie malować taką szczoteczką a mnie też to zrażało,bo wcześniej miałam tusz z maybeline z taką szczoteczką i strasznie sklejał mi rzęsy notorycznie a ten tusz sprawił ,że znowu przekonałam się  do takich szczoteczek.Jego jedynym minusem jest cena.W sumie różnie kosztuje,bo można go znaleźć w Naturze  i w Rossmanie ale normalnie bez promocji chyba kosztuje 30 zł,więc ponownie go nie kupię przez jego cenę ale ogółem polecam jeśli macie  problem z rozdzieleniem rzęs,bo ten tusz sobie radzi.
A teraz chciałam przejść do niekosmetycznych ulubieńców 
i pierwszą rzeczą będzie muzyka i przez ostatnie kilka dni męczę tylko jedną piosenkę.
i jest to Sulin-między mną a tobą.

No i piosenka,która ma przekleństwa,więc jeśli ktoś takich nie lubi to 
po prostu nie włączajcie choć pewnie większość was ją zna.


No i odkąd znalazłam liv -kanał pewnej dziewczyny to zaczęłam czasem dla wyluzowania
Gangu albanii i ostatnio utkwiła mi w głowie ta piosenka no i ta jest w miarę mądra :)



No i Planet ANM

Film jaki ostatnio obejrzałam i mi się spodobał to Cudownie tu i teraz no i ośmioklasiści nie płaczą.
Dwa fajne filmy,które mają jakiś przekaz.

1.Ośmioklasiści nie płaczą


2.Cudownie tu i teraz.


No i to by było na tyle. Napiszcie jakich wy mieliście ulubieńców.Maj to był miesiąc pełen rozkmin.Miałam  złe i dobre chwile i w sumie dalej tak jest,że raz upadam, a potem się wznoszę..


Copyright © 2014 SUSZI , Blogger