26 czerwca 2016

Akceptacja



....

Wierzysz w siebie, w swoje możliwości i w pełni akceptujesz siebie, swoją duszę,charakter i ciało?. Jeśli chociaż w połowie akceptujesz w sobie te rzeczy, które wymieniłam to i tak już połowa sukcesu.
Jestem osobą,która ma problem z zaakceptowaniem samej siebie.  Jednak  małymi kroczkami staram się pracować nad swoimi wadami i niwelować to co się da we mnie zmienić na tyle abym to akceptowała. Mieliście tak, że może ktoś was nie lubi albo patrzy na was krzywo?. Ja tak miałam i kiedy zmieniłam podejście zauważyłam, że jednak jestem lubiana a nie odpychana od innych. To ja odpychałam siebie od innych a nie oni mnie. Czasem warto po prostu przełamać jakieś swoje bariery, bo kiedy my widzimy w sobie same wady to nie oznacza, że każdy w nas je widzi. Kiedy zaczęłam być bardziej pewna siebie to i ludzie zaczęli ze mną rozmawiać. Często mam tak, że tylko ja widzę w sobie coś nie ładnego a inny widzi w tym zaletę, więc nie zamartwiaj się że masz cellulit. Nikt nie jest idealny i większość osób go ma!. Nie dążmy tak upierdliwie i nierozsądnie do ideału, bo one nie istnieją. Owszem jeśli chcesz się pokochać a coś Ci się bardzo w Tobie nie podoba i da się to zmienić-zmieniaj. Spróbujcie się do siebie samych przekonać i polubić, bo czasem sami sobie stwarzamy problemy kiedy w ogóle ich nie ma.


Copyright © 2014 SUSZI , Blogger