24 stycznia 2017

Test tuszu do rzęs i eyelinera ! /Powrót

Witajcie


Nowy rok. Nowa ja. Nowy blog. Postanowiłam dodawać tu więcej rzeczy związanych z kosmetykami, bo tym się przecież interesuje, więc postanowiłam zacząć od testu.


Tusz do rzęs:

Myślę, że produkt bardzo tani i na każdą kieszeń, ponieważ kosztował on z 10 zł z groszami. Kupiłam go z polecenia koleżanki oraz ssarusski (youtuberka,blogerka). Producent zapewnia pogrubienie i zalotne podkręcenie rzęs.  Tusz nie bardzo mi się sprawdził. Moje rzęsy są na tyle ciężkie do podkręcenia (są dość długie i proste), że żaden najlepszy tusz raczej by ich nie podkręcił, gdyż używałam już różnych i jak dotąd żaden ich nie podkręca na tyle by mnie to zadowalało. Ponadto maskara dość brzydko skleja rzęsy szczególnie kiedy jest świeżo po otwarciu, więc trzeba uważać. Ja jestem na NIE. Moim zdaniem są o wiele lepsze w tej samej cenie tusze np Pump up z Lovely.




Eyeliner:

Ma być wodoodporny, a więc przez to także powinien się dłużej trzymać i nie rozmazywać. Kolejny kosmetyk, który średnio mi się spodobał. Pigmentacja linera jest słaba. Trzeba trochę poczekać by kosmetyk spłynął do gąbeczki. Końcówka pisaka całkiem fajna. Odpowiada mi,ponieważ jest dość cienka i precyzyjna. Niestety odbija mi się na powiece i za nim namaluje nim kreskę pomagam sobie bazą do powiek i wtedy jest ok i trzyma się całkiem dobrze. Kreski maluje się nim w miarę łatwo. Bardziej jednak lubię wersję z wibo w pędzelku. Cena podobna ale pigmentacja i wytrzymałość o wiele fajniejsza.



(rzęsy są tu podkręcone,bo użyłam zalotki)

Copyright © 2014 SUSZI , Blogger