19 lutego 2017

PROJEKT DENKO / 2017

Mówiąc,że chciałabym by ten blog też stał urozmaicony i z większą ilością kosmetyków postanowiłam zabrać się, więc za zbieranie zużytych kosmetyków stąd też dziś będzie projekt denko razem z recenzją tych kosmetyków. Musicie mi wybaczyć jeśli nie zbyt składnie piszę te recenzję ale jednak dopiero zaczynam z tym zabawę i się uczę. Mam nadzieję, że w końcu dojdę do wprawy !


Żel ISANA z ekstraktem z żurawiny według opisu producenta ma zapewnić optymalną pielęgnacje ciała i otaczać je wdzięcznym zapachem. Powinien także chronić przed wysuszeniem skóry. 

Moja opinia: Lubiłam ten żel właśnie ze względu na zapach, a więc to co mówi producent o zapachu. Nie zauważyłam jakiś szczególnie dużych właściwości nawilżających ale jednak żel ten nie wysuszał mojej skóry i po prostu przyjemnie się go używało. Polecam.





Kulka pod pachy 48 h producent obiecuje jak zawsze ze kulka czy jakikolwiek antyperspirant będzie działał 48 h.

Moja opinia: Co prawda minęło już sporo czasu od używania tego produktu i już dosyć sporo czasu u mnie leżał. Nie był to drogi produkt a był dość wydajny. Jego zapach był przyjemny według mnie. Myślę, że dla osób które nie mają większych problemów i lubicie preparaty w kulkach to będzie w sam raz.



Żel Micelarny BeBeauty  ma za zadanie oczyszczać skórę twarzy z wszystkich zanieczyszczeń przywracając nawilżenie i spowodować, że nasza skóra będzie odświeżona.

Moja opinia: Mogę Wam z czystym sumieniem polecić ten żel !. Zaczęłam go używać po polecniu GlamPauli. Można go zakupić w Biedronce za jakieś 5 zł. Używałam go do zmywania makijażu wierzchniego (podkład,brwi). Zdarzyło się, że kiedy nie chciało zmywać mi się makijażu wacikami to również dobrze sobie radził z tuszem do rzęs. Jest to moje już któreś opakowanie i na pewno będę do niego powracać, bo nie robi                                                                                                                 żadnej krzywdy mojej skórze. 




Myślę, że o tym kremie nie trzeba wiele mówić,bo pewnie większość z Was go zna i próbowała. Osobiście wolę chyba standardową Niveę niż tą z serii Soft ale nie mogę mu nic zarzucić,ponieważ nie zaszkodził mi. Po prostu zwykły nawilżający,nieszkodzący raczej skórze krem  .












Garnier Fructis odżywka do włosów zniszczonych, suchych, łamliwych, dogłębnie odżywia,odbudowuje,wygładza włosy jedwabiste,pełne blasku oraz jest ona przeciw łamaniu się włosów.

Moja opinia: ogółem mówiąc lubię wszystkie produkty Garnier Fructis za ich zapachy. Mogę tu dodać, że odżywka sprawiała,że faktycznie moje włosy po zastosowaniu jej były gładsze i miększe i jakby trochę bardziej odżywione. Jestem z niej zadowolona i na pewno będę powracać.



2x5 Balsam do paznokci: obiecują nam, że balsam działa regenerująco,wzmacnia paznokcie łamliwe,giętkie i rozdwajające się.

Moja opinia: Balsam kupiłam na promocji w aptece już bardzo dawno co widać na spodzie opakowania. Jednak cały czas to pudełko sobie leżało i leżało aż do dziś. Kiedy używałam tego balsamu faktycznie widziałam efekty po dłuższym stosowaniu.Paznokcie mniej się rozdwajały a skórki lepiej wyglądały. Ma fajne małe pudełko, które można zabrać ze sobą do torebki.




Żel pod oczy Planet Spa z Avon miał być to  rewitalizujący żel z kawiorem pod oczy.

Moja opinia: Próbowałam skończyć ten żel jednak no nie polubiłam się z nim.  Żel nie był dla mnie przyjemny w uczuciu,bo skóra bardzo kleiła mi się pod oczami co nie było miłe. Nie polecam mimo,że nie był drogi.



Niestety nie mam nic z słów od producenta jednak od siebie mogę dodać,że ta baza pod podkład była dosyć przyjemna. Ma konsystencję kremu i w  czasie kiedy miałam większy problem z suchymi skórkami na nosie dawała sobie spokojnie radę jako dodatkowy nawilżacz dodatkowo nakładany na krem. No i makijaż faktycznie trzymał się te 8 h na twarzy !



Tusz podkręcający lash sensational z Maybeline. Co prawda ciężko jest podkręcić moje rzęsy jakimkolwiek tuszem, więc na to akurat nie zwróciłam uwagi i myślę,że co do testu podkręcenia nie będę w tym dobrą osobą to jednak stwierdzam, że ten tusz był świetny. Nie sklejał rzęs jak ten z essence,którego robiłam test w poprzedniej notce i rzęsy w nim wyglądały naturalnie a nie jak nóżki pająka. No i miał poręczną małą silikonową końcówkę, które najbardziej lubię.





Peeling Pharmaceris polecany do pielęgnacji skóry wrażliwej z rozszerzonymi naczyńkami,szarej i zmęczonej

Moja opinia: Był on dla mnie trochę za słaby,bo nie usuwał całkiem jakby moich zaskórników jednakże zostawiał skórę nawilżoną i jeśli miałam ją taką czerwoną i podrażnioną to przywracał ją do normalnego stanu. Fajny produkt jednak miał troszkę za słabe działanie.


Pomadka, która była doczepiona do opakowania tabletek skrzypu. Na początku byłam sceptycznie nastawiona ale jednak ratowała moje usta w najgorszych pogodowych momentach kiedy moje usta pękały i były spierzchnięte. Ta pomadka dzięki swojej wazelinowej konsystencji działa cuda na moich ustach. Polecam !4

To by było na tyle z denka. Mam nadzieje, że nie było najgorzej. Post w sumie typowo recenzencki, a wiec jestem ciekawa czy mieliście któryś z produktów i który Wam się sprawdzał?.

See you later xoxo 

SUSZI
Copyright © 2014 Natka Blog , Blogger